WARWARA (2014)
Mała wioska bułgarska przytulona do malowniczych górek Strandża, oddalona kilometr lub dwa od brzegu Morza Czarnego, unika tłumów turystów i zachowuje od lat prawie niezmienny, alternatywny urok.
Mała wioska bułgarska przytulona do malowniczych górek Strandża, oddalona kilometr lub dwa od brzegu Morza Czarnego, unika tłumów turystów i zachowuje od lat prawie niezmienny, alternatywny urok.
Próbując wielokrotnie interpretować swoją twórczość, znajdowałem różne metody takiej interpretacji. “Rytm i relatywizm”, jako określenie semantyczno wizualnej struktury sztuki, zdefiniowałem w wielu swoich wcześniejszych tekstach.
Rytm w sztuce jest czymś naturalnym, a jednocześnie zupełnie nieuchwytnym i bardzo trudnym do zdefiniowania dla kogoś, kto tego nie jest w stanie zrozumieć, zauważyć lub odczuć. Teoretycznie odmierzanie rytmu w muzyce na 3/4 lub 4/4 jest proste.
W ostatnim (majowym) numerze DIGITA pojawił się tekst Kuby Tatarkiewicza „Sztuka sztuki“, gdzie autor próbuje przedstawić swoją definicję sztuki. Temat bardzo ambitny, szczególnie w magazynie komputerowym, chociaż DIGIT w podtytule swojej winiety ma napisane – SZTUKA, TECHNOLOGIA I PROJEKTOWANIE.
Temat ten nasunął mi się podczas pracy nad obrazem, który ma dość specyficzna historię. Podczas porządków w Privat Galerie (dzisiaj Galeria Pokusa) w Wiesbaden gdzie w 2001 roku miałem wystawę, uratowałem pewien obraz przed wyrzuceniem na śmietnik.
Doznaję ostatnio dziwnego uczucia, że otwieranie nowych wystaw jest czymś absurdalnym i śmiesznym. Jak napinanie muskułów na pokazach kulturystycznych lub popisy wokalne „u cioci na imieninach” To mazanie po płótnie lub po czymkolwiek i tworzenie ooooooobiektów sztuki, które nie niesie za sobą żadnego konkretnego sensu ani konsekwencji praktycznych …
Sztuka zaczyna się tam, gdzie kończy się rzeczywistość. Nie sprawia to jednak, że staje się ona dla nas czymś nierealnym lub nie rzeczywistym. W porównaniu ze światem realnym, rzeczywistość sztuki znajduje się w równoległym wymiarze.
.